niedziela, 2 czerwca 2013

Czerwiec miesiącem szalonego gotowania! :)

Czerwiec - miesiąc moich urodzin. 
Z jednej strony to właśnie ten szósty miesiąc roku darzę szczególną estymą, z drugiej zaś mimowolnie zaczynam podsumowywać, zliczać, co się udało, a co nie... ale o tym jeszcze zdążę :)

Dziś chciałam napisać o pewnym pomyślę, który narodził się w mojej głowie, kiedy przypadkiem sięgnęłam po książkę, którą od dłuższego czasu mam na półce: Julie i Julia. Jej bohaterka w ciągu roku postanawia wypróbować 524 potrawy z książki Julii Child.


Część moich książek kulinarnych :)

Ja aż tak radykalna nie będę.
30 dni, 30 nowych przepisów. W czerwcu.

Nie deklaruję, że każdego dnia będę przygotowywała obiad z dwóch dań plus deser.
Chodzi o poznawanie nowych smaków, o wypróbowanie przepisów, do których wzdycham, przeglądając najrozmaitsze blogi kulinarne i pisma o gotowaniu. Mam też całe mnóstwo książek (w tym Julii Child, a jakże!), które kurzą się na półce i z których właściwie nie korzystałam.

Chcę, aby czerwiec Anno Domini kojarzył mi się właśnie kulinarnie.

Zatem... czas, start!

1.06.2013r. - Blondie! Czyli odpowiednik mojego ukochanego brownie, tyle, że z białą czekoladą :)
Plus ziemniaczki pieczone z czosnkiem :)



A dzisiaj spróbowałam pasty z tuńczyka i mascarpone - mniam...


... i otrębowych muffinek z makiem :)


A jutro? Nie wiem, ale na pewno będzie pysznie! :)

24 komentarze:

  1. wow! dużo masz tych ksiązek! ja też lubię gotować, wymyślać różne pyszności, jednak moja mama jest zdania, ze nie warto eksperymentować;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak: niektórych eksperymentów nigdy nie powtórzyłam, natomiast większość z nich okazała się strzałem w dziesiątkę :)
      Kulinarnym konserwatystom jest mój tata, ale mama dzielnie mnie wspiera :)

      Usuń
  2. Skarletko,

    miesiąc zapowiada Ci się smakowicie:-) Podziwiam za zapał i trzymam kciuki!

    P.S. Może w lipcu pójdziesz jeszcze krok dalej: http://www.zostanwege.pl/zostan-wege-na-30-dni/ ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się ta akcja podoba, tym bardziej, że przez kilka lat mięsa nie jadłam wcale. Teraz sięgam po nie sporadycznie... ale może faktycznie w lipcu spróbuję zrezygnować całkowicie? :)

      Usuń
  3. ulala, bogata biblioteczka! :) i super pomysł, jako, że mam sesję i obronę to czy będę mogła wpadać do Ciebie na pyszności? :) ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  4. ślicznie te ziemniaki wysżły :)
    ja też staram się eksperymentować w kuchni, nie lubię monotonii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile książek:)

    A Twoje kulinarne wstawki są super:) Interesujące te muffinki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kulinarne wstawki w czerwcu będą częściej :)

      Usuń
  6. Może rozważysz wrzucanie jakiś przepisów które Cię zauroczą?
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale masz dużo książek kulinarnych! Ja mam tylko jedną, z przepisami wegetariańskimi, której i tak ani razu jeszcze nie użyłam, może czas to zmienić :D
    Też mam urodziny w czerwcu i ten miesiąc zawsze mi się miło kojarzy; nie dość, że wakacje zbliżają się wielkimi krokami, słoneczko świeci to jeszcze imprezy urodzinowe i mnóstwo spotkań ze znajomymi :)

    Dzisiaj dodałam na bloga przepis na cupcakesy, jeśli zechcesz wypróbować to serdecznie zapraszam.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale czad :D zawsze marzyłam by podjąć takie wyzwanie, kocham tą książkę (bo opowiada prawdziwą historię) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wyzwanie to nic, ja się nie rzucam na ponad 500 przepisów :D

      Usuń
  9. Świetny pomysł:) Będę śledzić Twoje potrawy:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł! Będę obserwować rezultaty, więc koniecznie umieszczaj zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod koniec tygodnia umieszczę post zbiorczy z siedmiu dni :)

      Usuń
  11. otrębowe muffinki kuszą! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W smaku dość... osobliwe, ale ja tak reaguję na otręby :)

      Usuń
  12. mi zawsze żal trochę kupować te piękne, cudowne książki kucharskie czy książeczki z przepisami - bo znając siebie popatrzę na obrazki, zaślinię sie i nic więcej! nie ugotuję, nie upiekę - nic!
    zatem taki miesiąc gotowania bardzo fajna sprawa...aczkolwiek oczywiście mnie brakuje motywacji, dlatego trzymam kciuki za ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie: dla samego oglądania obrazków trzymanie tych książek na półce nie ma większego sensu, dlatego chcę z nich zrobić użytek :)

      Usuń
  13. I could nοt refгaіn from cοmmenting.

    Εxcеptionally ωell written!

    Feеl free to surf to my blog post - konto internetowe

    OdpowiedzUsuń
  14. cieszę oko licząc od pierwszej foty;)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...