wtorek, 11 października 2016

Pracuję, czytam remontuję! :)

Hula wiatr na blogu ostatnio, cicho wszędzie i głucho wszędzie... ale kolejny raz obiecuję sobie, że już tak nie będzie! Skąd ta cisza? Ano wciągnęło mnie życie :)




We wrześniu zaczęłam nową pracę. Przeszłam z przedszkola do przedszkola, różnica jest jednak taka, że wcześniej miałam dzieci zerówkowe, teraz dostałam grupę maluszków. Dosłownie maluszków: najstarszy przedszkolak ma dwa lata, najstarszy trzy z kawałkiem. Praca jest więc zupełnie inna: z dzieci samodzielnych i takich, dla których przedszkole było drugim domem, musiałam przestawić się na kruszynki tęskniące za mamą i tatą. 

W październiku sytuację uważam za opanowaną. Jestem dumna i z siebie, i z dzieci, że tak ładnie udało nam się wspólnie przejść przez okres adaptacji. Moje maluch potrafią ustawiać się w węża, zawiązać koło, a nawet uczestniczyć w dziesięciominutowych zajęciach edukacyjnych. Duma, duma, duma! :)

W drugiej połowie października zaczynam urządzać od podstaw mieszkanie. Moje pierwsze własne (tzn. na spółę z mężem)"EM"! Po 31 latach mieszkania z rodzicami, w mieszkaniu studenckim, a potem w wynajętym lokum - nareszcie będę miała moje gniazdko, moje miejsce na Ziemi. Ogromna, ogromna radość! A swoją drogą, gdyby ktoś jeszcze ze trzy lata temu powiedział  mi, że będę mieszkała na wsi pod Wrocławiem, obśmiałabym go z góry na dół.

Aby jednak nie było tak różowo, moja przepięknie rozpoczęta w sierpniu dieta bezglutenowa aktualnie nie istnieje. I jestem zła na siebie, bo widziałam piękne efekty... zresztą nie o efekty tu chodzi, a o zdrowie! A czułam się zdecydowanie lepiej, kiedy glutenu w moim menu nie było. Przestałam również ćwiczyć. Buty do biegania kurzą się w kącie, płyty z ćwiczeniami Chodakowskiej leżą zapomniane... a mi tak trudno się zmobilizować!

Koniecznie też muszę napisać, że po raz nie wiem który, czytam Jeżycjadę Małgorzaty Musierowicz. Lepszego przepędzacza jesiennych smuteczków dostępnego bez recepty nie wymyślono :)

I cóż: mam nadzieję, że jesienią uda mi się pisać częściej niż obecnie. Takie mam przynajmniej plany na długie wieczory już we własnym "EM" :)

5 komentarzy:

  1. Podziwiam za pracę w przedszkolu! Ja też mam problem ze sportem, od jakiegoś roku, ale zmieniłam miejsce zamieszkania, zrobię zakupy i wracam do biegania :) Powodzenia w urządzaniu mieszkania! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również mam obecnie małą przerwę od Chodakowskiej, ale od poniedziałku to nadrabiam :-)

    OdpowiedzUsuń

  3. Louis Vuitton handbags was built-in in the year 1905, in France on the French coastline,Fashion headlines news report: Data of Foreign luxury Chanel handbags goods online retail platform Baghunter.You can tell more women are taking up deep sea diving by glancing at the list of luxury Original Rolex Watches manufacturers rushing to release suitably feminine Rolex Air King for this sport. 1:1 Replica Breitling Watches is probably best known for waterproofing its Omega Watches Replica,while the movement is still theReplica Tag Heuer, it has been absolutely blacked out and fabricated arresting through an exhibition case back.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po prostu kocham te książki! Kojarzą mi się z błogim dzieciństwem, bo zawsze do nich uciekałam i przenosiły mnie do piękniejszego świata ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. rolex replica uk only the end of February each year need to manually adjust the calendar. Functional and calendar is the difference between the uk replica watches year can not distinguish between leap year, that is, February can not distinguish between 29 days or 28 days; calendar function is uk replica watches living in the calendar calendar calendar and calendar between the function.

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...