środa, 3 lutego 2016

Baw się, kto może! Czyli o tym, czego nauczyłam się od przedszkolaków :)

Pomysł na dzisiejszy wpis narodził się w pracy. A pracuję w przedszkolu - o czym być może wiecie, bo lubię o tym wspominać. Na czym polega praca z dziećmi? Na niekończącym się odpowiadaniu na pytania, na przekonywania, że warzywa to nie jest samo zło oraz na rozstrzyganiu konfliktów, kto pierwszy wziął samochodzik z półki. Mówiąc nieco poważniej: w przedszkolu bardzo ważne są jeszcze dwie rzeczy: zabawa i nauka. I wierzcie mi na słowo: tak, jak nie istnieje zabawa bez nauki, tak nauka bez zabawy nie może się obejść - i o tym ostatnim będzie dzisiaj mowa.




Moja dzieci uwielbiają śpiewać. Najchętniej te piosenki, które dobrze znają i które poznały, gdy miały trzy lata. Tak, tak... teoria, że najchętniej słuchamy/śpiewamy te "hity", które dobrze znamy, sprawdza się już u pięciolatków. I tak w kółko wałkujemy Bałwankową rodzinę, Starego niedźwiedzia i Dwóm tańczyć się zachciało. Jak zachęcić dzieci do poznawania nowych melodii? Otóż bywa, że jest to całe show. Czasami zaciągam rolety, gaszę światło, rozdaję dzieciom bilety i zapraszam na tajny koncert... ale jak to, jak to? Artyści nie znają tej piosenki? To szybciutko, uczymy się! 

Albo: sprawdzamy, czy daną piosenkę najlepiej śpiewa się głośno czy cicho. Na stojąco czy na leżąco. Z otwartymi czy zamkniętymi oczami. Dzieci się bawią, a słowa same wchodzą do głowy.

Podobnie jest np. z matematyką.

Dawno, dawno temu żyła sobie królewna. Królewna miała trzy siostry. Królowa, która bardzo kochała swoje dzieci, postanowiła kupić im nowe sukienki. Poszła więc do krawcowej i miała ogromny problem: ile sukienek powinna zamówić? Podpowiecie królowej?

Jedną wielką zabawą jest nauka angielskiego w przedszkolu, ale gdy przyjrzeć się temu bliżej, okazuje się, że dzieciaki znają całe mnóstwo słówek i zwrotów.

I tak dalej, przykłady można mnożyć.

Po co to piszę?

Na podstawie tych obserwacji doszłam do prostej konkluzji.

My, poważni dorośli, łatwo zapominamy o tym, aby tak organizować sobie zajęcia, żeby czerpać z nich jak najwięcej frajdy. I nie chodzi tu tylko o uczenie się. 

Banalne, aż boli, ale przypominam sobie sytuacje, kiedy zmuszałam się do czegoś, bo tak trzeba

Prosty przykład z angielskim lub jakimkolwiek innym językiem. Nowych słówek nie trzeba szukać w słowniku (nuda), można je znaleźć na zagranicznych lifestylowych portalach (ja np. w ramach mojego własnego Projektu Szczęście spędzam sporo czasu na tej stronie - KLIK) lub tekstach piosenek. 

Dalej: sprzątanie. O ileż przyjemniej sprząta się ze słuchawkami na uszach, kiedy nikogo nie ma w domu i można wyśpiewywać na całe gardło?

Ćwiczenia. Uwielbiam ćwiczyć przy popowych hitach (Rihanna! Britney! Madonna!), chociaż w innych sytuacjach raczej takiej muzyki nie słucham.

Sprawozdania, opinie itp., innymi słowy: przygotowywanie nudnawych, ale koniecznych w pracy papierów. Patrzę na zegarek i zakładam się sama ze sobą, czy zdążę to zrobić np. w 15 minut. Za wygraną oczywiście jest nagroda. 

Zdrowe odżywianie. Są rzeczy, które powinniśmy jeść, ale niekoniecznie je lubimy. I tak: odkąd odkryłam, że buraki świetnie smakują w towarzystwie serka koziego i koperku, jem je całkiem często. Do owsianki przekonałam się dopiero wtedy, gdy zaczęłam dodawać miód i cynamon - bez tych dwóch dodatków smakuje jak pasza... I tak dalej. Im więcej przyjemności z jedzenia, tym chętniej jem zdrowo.

Przykłady można mnożyć. Myślę, że warto przyjrzeć się codziennym sytuacjom, które niekoniecznie lubimy i pokombinować tak, aby był w nich element zabawy i tym samym stały się bardziej przyjemne. Wszak... przedszkolaki nie mogą się mylić! :)

Zdjęcie pochodzi ze strony unsplah.com

3 komentarze:

  1. Dokładnie;), forma "podania" wszystkiego, czy to nauki, aktywności, czy jedzenia jest najważniejsza! A właśnie obserwując dzieci widać to najbardziej! Jak przekonać 8 latka w rodzinie, by spróbował smoothie ze szpinaku? "Jasiu, chcialbyś napić się koktajlu Shreka?:)... nie muszę pisać jaka była reakcja!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie :)
      Poprosił o dokładkę?

      Usuń
  2. Ciekawy artykuł :)
    Zapraszam też do mnie, dopiero zaczynam : http://wspolczesneproblemy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...