sobota, 9 sierpnia 2014

7 kroków do prostego życia. Krok szósty: rozsmakuj się w prostych przyjemnościach

Kiedy przywołuję swoje najlepsze wspomnienia z dzieciństwa,  to na myśl przychodzą mi wspólne obiady z babcią i dziadkiem. Jedliśmy młode ziemniaki z koperkiem, a do tego zsiadłe mleko.
Pamiętam racuchy, które smażyła moja mama.
Pamiętam, jak z mamą, ciocią i moim kuzynem przeskakiwaliśmy po kamieniach na rzeczce.
Pamiętam, jak godzinami huśtałam się na lince i desce, które umocowane były między dwoma drzewami w sadzie.
Proste rzeczy, prawda? Jednak wydaje mi się, że to nie przypadek, że zapamiętałam właśnie je. Były proste, ale w swej prostocie wyjątkowe.



piątek, 8 sierpnia 2014

7 kroków do prostego życia. Krok piąty: nie walcz z wiatrakami

Zmień to, co możesz zmienić. 
Zaakceptuj/zignoruj to, czego zmienić nie możesz.
I na tym mogłabym dzisiejszy wpis zakończyć, bo te dwa zdania oddają sedno tego, co chcę powiedzieć. Są rzeczy, na które wpływu nie mamy i mieć nie będziemy. Możemy próbować, płakać, przeklinać, walić głową w mur, a co najwyżej nabijemy sobie guza, a mur jak stał, tak stać będzie. Co robić w takiej sytuacji? Albo uderzać głową dalej i zapobiegawczo dzwonić na pogotowie albo... odpuścić.


czwartek, 7 sierpnia 2014

7 kroków do prostego życia. Krok czwarty: uspokój się

Zabierając się do wstępnej wersji tego wpisu uświadomiłam sobie, że porywam się z motyką na słońce, temat jest bowiem tak rozległy (może to jakiś pomysł na kolejny cykl?) Po drugie zaś właśnie na tym polu mam najwięcej do zrobienia i do nauczenia się. W pierwszej chwili chciałam napisać o stresie, o tym, że zamiast od razu podejmować decyzje warto przespać się z problemem i że nic tak nie wycisza, jak nordic walking w samotności. Potem stwierdziłam, że napiszę o jodze i medytacji, bo są to dwie rzeczy, które bardzo mnie kręcą. Ostatecznie jednak wpis będzie jeszcze o czymś innym. 


środa, 6 sierpnia 2014

7 kroków do prostego życia. Krok trzeci: Ustal priorytety/działaj z planem

Nie można mieć wszystkiego. Koniec, kropka, jestem o tym przekonana.
Z drugiej strony jednak optymistka we mnie cicho podpowiada, że może i nie można, ale... można spróbować wszystko ułożyć tak, żeby mieć czas na rzeczy najważniejsze i ważne, a i na przyjemności jeszcze da się coś wykroić. Wszystko jest kwestią priorytetów i dobrego planu.


wtorek, 5 sierpnia 2014

7 kroków do prostego życia. Krok drugi: upraszczaj, upraszczaj, upraszczaj

Szczęście polega na tym, by z prostych rzeczy nie tworzyć intelektualnych labiryntów - to zdanie z ulubionej piosenki zapadło mi w pamięć dawno temu i może nie jest to moje motto życiowe, ale uwielbiam je i często przywołuję.

Życie jest proste - i będę to powtarzać w nieskończoność. Bo chociaż samo stwierdzenie jest banalne, często mamy je w głębokim poważaniu i komplikujemy rzeczy, nad którymi nie ma najmniejszego sensu się zastanawiać.





















poniedziałek, 4 sierpnia 2014

7 kroków do prostego życia. Krok pierwszy: Zdefiniuj, o co Ci chodzi i... posprzątaj

Nie musiałam się długo zastanawiać, o czym będzie pierwszy post z tego cyklu. Było to dla mnie oczywiste od samego początku. Często jest tak, że generalnie jesteśmy zadowolone ze swojego życia, ale... No właśnie: co kryje się za tym "ale"? Chciałybyśmy coś zmienić, bo przez skórę czujemy, że mogłoby być lepiej, fajniej, milej, gdyby... gdyby co? 

Jaki jest zatem, według mnie, pierwszy krok? Jak w tytule: zdefiniujmy, o co nam chodzi... i posprzątajmy.



piątek, 1 sierpnia 2014

Czystki na łazienkowej półce, czyli coś ala PROJEKT DENKO

PROJEKT DENKO - któż o nim nie słyszał? W tym miesiącu, przerażona zagęszczeniem kosmetyków na metr kwadratowy w łazience, postawiałam przed sobą mini-wyzwanie. Nie kupuję - kończę. Powód był jeszcze jeden: wpadła mi w ręce rewelacyjna, przepięknie wydana książka i złapałam się na tym, że chwilę po lekturze już siedzę w sklepie internetowym i wybieram składniki, by ukręcić sobie krem. Hola, hola! A co z tymi, które już mam?


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...