Shape nie jest pismem, po które sięgam regularnie. Dotychczas, chyba jak większość, kupowałam je wtedy, kiedy do numeru dołączone były płyty z treningami. I o ile z samych płyt dość często korzystam, tak gazetę na ogół przeglądałam pobieżnie, czytając może dwa, góra trzy artykuły. Zmiana nastąpiła we wrześniu: mój wzrok przyciągnęła okładka, która wyglądała jakoś inaczej niż dotychczas. - Coś jest na rzeczy - pomyślałam i kupiłam wrześniowy numer, chociaż sprzedawany był solo.
wtorek, 25 października 2016
wtorek, 11 października 2016
Pracuję, czytam remontuję! :)
Hula wiatr na blogu ostatnio, cicho wszędzie i głucho wszędzie... ale kolejny raz obiecuję sobie, że już tak nie będzie! Skąd ta cisza? Ano wciągnęło mnie życie :)
wtorek, 30 sierpnia 2016
Minimalizm wychodzi mi bokiem, chociaż nadal uważam, że jest super
Minimalizm jest modny. W modzie, we wnętrzach, w życiu. I mimo iż, przepraszam, nie mogę już patrzeć na to słowo, to jednak sama uważam się za minimalistkę i do minimalizmu dążę. I mimo to, najbliższe kilka godzin mam zamiar spędzić z książką Katarzyny Kędzierskiej Chcieć mniej. I mimo iż minimalizm, odmieniany przez wszystkie przypadki, zwyczajnie mnie drażni, mam wrażenie, że nie będą to godziny zmarnowane.
poniedziałek, 22 sierpnia 2016
O tym, jak doradzić SOBIE najlepiej
W udzielaniu rad jesteśmy świetni. Oczywiście: w udzielaniu rad innym, bo kto by instruował i pouczał sam siebie? Nie ma problemu, którego byśmy nie rozwiązali, nie ma sytuacji, z której byśmy zgrabnie nie wybrnęli i w ogóle jesteśmy mistrzami wynajdywania dobrych sposobów. Pod tym jednym małym warunkiem: musi chodzić o kogoś innego.
poniedziałek, 15 sierpnia 2016
Nie stawiaj oporu, a nie ugryzie!
Miewam czasem tzw. przebłyski. Czasem pod wpływem jakiegoś filmu, przypadkowo usłyszanej rozmowy, wpisu na kogoś blogu. Tym razem przebłyskiem okazało się zdanie znalezione w książce Dagmary Skalskiej Pokochaj swoje ciało. Siedziałam na leżaku, piłam kawę, zagryzałam ciastem i nagle... BOOOM!, prawie spadłam z tego leżaka.
wtorek, 26 lipca 2016
Nie mogę, bo czytam! (I) - Nowa książka Ewy Nowak, o pisarzu, z którym warto poznać się bliżej i książce, która nie spełniła oczekiwań
No jasne, że mogłabym narzekać, że w tym roku nigdzie nie wyjeżdżam na urlop i miesiąc wolnego spędzę w domu. Mogłabym, ale po co, skoro jest tyle dobrych książek do przeczytania?
W tym miesiącu dobiłam do marcowego rekordu: przeczytałam dwanaście powieści... i nie jest to moje ostatnie słowo. Dziś napiszę o trzech z nich, zupełnie różnych, ale jednak wszystkie coś łączy. Ich bohaterkami są bowiem nastolatki z problemami - i właśnie uświadomiłam sobie, jak głupio to brzmi, bo która nastolatka nie ma problemów?
A, i obiecuję sobie i Wam, że o książkach będę pisać częściej - jednak polonista zawsze wyjdzie z człowieka i zaczyna mi tego pisania o literaturze brakować.
poniedziałek, 25 lipca 2016
Tydzień z płytą Ani Lewandowskiej 15/7 - pierwsze wrażenia po ćwiczeniach [OPINIA]
Płyta Ani Lewandowskiej wpadła mi w ręce przypadkowo. Tak naprawdę wybrałam się po Rewolucję Ewy Chodakowskiej - a że Rewolucji nie było, a ja koniecznie chciałam coś kupić, wróciłam z 15/7. I rzetelnie ćwiczyłam z nią w całym minionym tygodniu.
Jaka jest moja opinia o płycie An Lewandowskiej 15/7? O tym poniżej.
Jaka jest moja opinia o płycie An Lewandowskiej 15/7? O tym poniżej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Etykiety
motywacja/inspiracja
(72)
okołokuchennie
(60)
rusz się!
(32)
varia
(28)
Książki/Filmy
(25)
i love mondays
(25)
Rozwój Osobisty/Motywacja
(22)
slow life
(14)
zaplanuj to
(14)
kulturalnie
(12)
wyzwania
(12)
minimalizm
(10)
kto mnie inspiruje
(9)
Rozwój Osobisty
(8)
motywacja
(7)
uroda
(7)
po prostu
(5)
naturalna pielęgnacja
(4)
optymizm
(1)
wyzwanie
(1)






