Nie można mieć wszystkiego. Koniec, kropka, jestem o tym przekonana.
Z drugiej strony jednak optymistka we mnie cicho podpowiada, że może i nie można, ale... można spróbować wszystko ułożyć tak, żeby mieć czas na rzeczy najważniejsze i ważne, a i na przyjemności jeszcze da się coś wykroić. Wszystko jest kwestią priorytetów i dobrego planu.
